Geniusz (Rewolucja) - L. Gout

Do książek młodzieżowych bardzo lubię wracać. Jest to być może efekt małego dziecka w domu, prostej treści, a być może poszukiwania tej gówniary we mnie sprzed lat. Hmm.. co prawda nie mam bladego pojęcia jaka jest prawidłowa odpowiedź na zadane pytanie, ale zdaję sobie sprawę, że na książki młodzieżowe patrzę zawsze pogodnym wzrokiem. 

"Geniusz - rewolucja" to trzeci i ostatni tom serii "Geniusz". Opowiada on historię trójki przyjaciół - czternastoletniego inżyniera z małej wioski w Nigerii (Tunde), szesnastoletniego programistę z Meksyku (Rex) oraz szesnastoletniej blogerki i aktywistki (Likaon), która jako jedyna przybrała sobie alter ego.
Te dzieciaki to tytułowi geniusze, którzy za zadanie postawili sobie pokonanie Kirana. Facet chce zniszczyć dzięki innym dzieciakom - geniuszom każdy skrawek internetu. W tym ogólną bankowość. Ale to nie jedyny cel przyjaciół. Nasi bohaterowie muszą po drodze uratować ojca Likaona (Cai - bo tak ma na prawdę na imię), pogodzić się z rodzinami oraz zniszczyć Terminal (organizacja, która również jak Kiran chce zniszczyć świat, by od nowa po swojemu go poskładać).
Likaon, Tunde i Rex jednak nie są sami. Dokoła, choć się nie spodziewają mają sprzymierzeńców. Czasem okaże się, że ich przyjaciele są również wrogami, ale cóż.. takie właśnie jest życie i młodzieżówki.
Czy nastolatkom uda się uratować świat przed zagładą Śiwy (program niszczycielski Kirana)? Czy miłość pomimo odległości będzie możliwa? Czy dzieciaki zostaną oczyszczone z zarzutów Interpolu?

Dość. Uważam, że i tak sporo Wam zdradziłam byście śmiało mogli przeczytać część 3 bez znajomości pierwszych, jeśli podczas lektury coś będzie nie zrozumiałe, śmiało wyszukaj w Internecie informacje, póki jeszcze istnieje.

Do sięgnięcia po trzeci i ostatni tom skusiła mnie okładka. Nigdy nie myślałam, ze jestem okładkową sroką, a tu proszę :] okładka mieni się pod każdym kątem! A środek? W tej książce nie ma takiej samej strony! Śmiem stwierdzić, że nie ma nawet strony bez jakiejkolwiek grafiki czy zaznaczenia tekstu. Rozdziały są podzielone na naszych bohaterów, więc bardzo łatwo można zbliżyć się do nich i czuć te samo napięcie co i oni. Wszystkie technologiczne tematy są zgrabnie przez bohaterów wyjaśnione, to kolejny plus z ich odmiennych zainteresowań, gdyż wszystko sobie nawzajem tłumaczą. Nie są opisane ich wyglądy. W tej części śmiało wyobrażasz sobie ich tak jak chcesz (jeśli nie znasz tomu 1 i 2, nie wiem, czy są tam opisani).
Książka jest pięknie wydana, a jedyny minus jaki znalazłam, to to, że bez znajomości pierwszych tomów lepiej nie podchodzić do ostatniego. Miałam nadzieję, że ich nieznajomość mi nie zaszkodzi. Niestety. Gdy już miałam dość tych wszystkich OndScan'ów, Terminalów, czy LOŻY, sięgnęłam wreszcie za telefon i wystukałam w wyszukiwarce recenzje "Geniusz - gra" oraz "Geniusz - przekręt". Od tego momentu już wiedziałam o czym czytam. Nie mogłam się wprost oderwać od ich przygód. Przyznaję, niektóre wydarzenia są dość niewiarygodne, ale kto wie.. być może właśnie takie rzeczy technologiczne się dzieją? Wierzę, że to wszystko jest możliwe. A poza tym.. sam odpowiedz sobie na pytanie, co stałoby się ze światem, gdyby wyłączono teraz internet? Co stałoby się z tobą?
Objął rodziców, a na jego twarzy odmalowało się czyste zadowolenie. Moi drodzy, cudownie było na to patrzeć. Po tylu zawirowaniach i zmartwieniach Rex zdołał odpokutować swoje winy. Chociaż wciąż byłem rozgniewany, że nie unieszkodliwił Śiwy, gdy miał ku temu szansę, musiałem przyznać, że dokonał doskonałego wyboru.
tytuł: Geniusz - rewolucja
autor: Leopold Gout
ilość rozdziałów: 23 (i ogrom podrozdziałów)
ilość stron: 270
przełożył: Robert Waliś
wydawnictwo: Albatros (2019)
ocena: 4/5



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

W labiryncie - D. Carrisi

Był sobie pies 2 - W. B. Cameron

Ring Girl - K. N. Haner