Był sobie pies 2 - W. B. Cameron

W ciągu tych dwudziestu czterech lat moimi zwierzęcymi przyjaciółmi były dwa psiaki. Oba posiadają to samo imię: Pimpon. Pierwszym była suczka, piesek nadal jest z nami. Czy ich duszyczki po rozstaniu do mnie wrócą, nie wiem, ale wiem, że taki pies jak Bailey to skarb.

Jakiś czas temu w mediach pojawiła się informacja, że Bailey powraca. Nie chciałam w to wierzyć, dla mnie historia zakończyła się po pierwszej części. Gdy dostałam maila z propozycją od Wydawnictwa Kobiecego, wiedziałam, że muszę tę książkę przeczytać. Przyznaję, że dość sceptycznie byłam nastawiona do drugiego tomu. Sądziłam, że będzie to typowy odgrzewany kotlet. Na swoim koncie czytelniczym mam już za sobą psie historie, jedną z nich możesz ponownie przeczytać tu, w "Był sobie pies" (cz.1)"Mam na imię Jutro". O ile pamiętam wspominałam Wam, że obie te książki diametralnie się od siebie różnią. "Mam na imię Jutro" to historia dorosła, gdzie pies jest bardziej ludzki i mądrzejszy od człowieka, to w większości fantastyka, ale taka, którą ledwo dostrzeżesz. Natomiast historia Bailey'a czy to w pierwszej, czy drugiej części to historia radosnego psiaka, który wciąż zastanawia się nad sensem życia. Piecho nie rozumie wielu ludzkich słów, ale ciasteczka czy wypowiedzenie jego imienia sprawia, że coś mu tam  główce świta. Jego zachowanie jest typowe dla psów, które znamy. Pragnie miłości, bezpieczeństwa, zabawy. 

Gdy ostatni raz widzimy Bailey'a, pod tym wcieleniem znanego jako Koleżka, jego chłopiec (teraz już starzec) Ethan umiera. Koleżka ma nadzieję, że dopełnił swojego przeznaczenia i więcej się nie narodzi. Do końca swych dni, które zbliżają się nieuchronnie zostaje na farmie i od czasu do czasu bawi się z odwiedzającymi ją przybranymi wnukami Ethan'a. Nadszedł czas rozstania. jednak Bailey poczuł, że znów staje się potrzebny. Wnuczka chłopca o imieniu Clarity na każdym kroku pakuje się w kłopoty. Nasz psi bohater nie jednokrotnie ratuje małą z opresji, jednak z pomocy jaką dostaje dziewczynka od "Kolele", bo tak go nazywa, nie cieszy się tylko jej matka Gloria (niedoszła synowa Hannah i Ethan'a). Gloria w tej historii to nemezis wszystkich zwierząt, a nasz Koleżka tego nie rozumie. Gdy nadszedł jego kres wie, że dopełnił swojego przeznaczenia. Och jak bardzo się myli! I tym razem jest dane mu żyć po raz kolejny. Jako suczka Molly szczęśliwym trafem zostaje przygarnięty przez nastoletnią już Clarity, a co będzie dalej, czy Bailey odnajdzie sens życia, czy odrodzi się po raz kolejny, jak wiele wcieleń przeżyje tym razem, by ochronić bliskie mu osoby? Przekonajcie się sami, bo już wkrótce książka będzie miała swoją premierę i w księgarniach, i w kinie. 
Miałem na imię Koleżka. Przedtem byłem Ellie, a jeszcze wcześniej Baileyem i Tobym. Byłem grzecznym pieskiem, kochałem swojego chłopca Ethana i opiekowałem się jego dziećmi. Kochałem jego towarzyszkę życia Hannah. Wiedziałem, że już mogę się więcej nie odrodzić, ale nie przeszkadzało mi to. Zrobiłem wszystko, co na tym świecie może zrobić piesek.
Kochani, po pierwszej części "Był sobie pies" do lektury jest nam łatwiej podejść. Wiemy już czego można się spodziewać w drugiej części. Przynajmniej łatwiej nam zrozumieć "odrodzenia" psa. Ale to bardzo złudne podejście. Wiecie.. myliłam się, bo myślałam, że Cameron nie będzie już potrafił poruszyć mojego serducha, że nie będę musiała mieć tony chusteczek w pobliżu, i że nie będę siedziała do 3 nad ranem, aż nie skończę czytać. Narracja pozostaje niezmieniona od części pierwszej, wciąż wszystko widzimy i słyszymy z wysokości czworonoga. W tej książce świat wydaje się tak realny, że możemy uwierzyć we wszystko. "Był sobie pies 2" ponownie nas uczy, bawi, a czasem budzi w nas złość. To istny rollercoaster emocji, na którą zasługują czytelnicy w każdym wieku! Nie będę się więcej rozpisywać, za mój egzemplarz dziękuję serdecznie Wydawnictwu Kobiecemu, a Wam polecam biec czym prędzej 4 września do księgarń, a miesiąc później do kin na premierę filmu. 

tytuł: Był sobie pies 2
autor: William Bruce Cameron
ilość rozdziałów: 31
ilość stron: 405
przełożył: Edyta Świerczyńska
wydawnictwo: kobiece (Białystok 2019)
ocena: 5/5


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

W labiryncie - D. Carrisi

Ring Girl - K. N. Haner