Miara człowieka - M. Malvaldi

Przez wiele lat szukałam swojego idola. Często to byli malarze nieznani, których sama już imion nie pamiętam. Szukałam nauczyciela, którego obrazów nie potrafiłam odwzorować na swoich kartkach. Musiałam błądzić 24 lata, by zrozumieć, że najbardziej podziwiam jego. 

Długo zwlekałam z recenzją tej książki. Początkowo bałam się zgłosić o nią, gdy wydawnictwo szukało recenzentów. Po części powinnam zaufać intuicji i po nią nie sięgać. Zapytacie dlaczego, oto odpowiedź: można w niej zatonąć. Jeśli lubicie tematykę kryminału, gdzie głównym bohaterem jest słynna osoba, lub uwielbiacie stare składnie zdań, a sarkazm i ironia nie są Wam obce, to ta książka jest dla Was!
To czyni człowieka człowiekiem: proporcje. Od barku do łokcia jest tyle, ile od łokcia do nadgarstka. (...) Proporcje! Człowiek ma doskonałe proporcje, to nas odróżnia od psów, od koni. A bez tej doskonałości nie moglibyśmy... Nie moglibyśmy chwytać przedmiotów. Nie moglibyśmy nawet utrzymać się na nogach. Nosić głowy, największej i najcięższej części ciała, tak odległej od podłoża. Tylko my to potrafimy. Wyłącznie za sprawą proporcji. Nie potrafi tego ani mucha, ani słoń...
"Miara człowieka" opowiada historię, która krąży wokół znanego nam Leonarda da Vinci. W tym czasie Francja przygotowuje się do wojny z Aragończykami. Jest to bardzo kluczowa informacja, już Ci mówię dlaczego. Pan i władca Mediolanu pragnie pomóc w tej wojnie Francuzom, tym bardziej, że zawłaszczył sobie prawo do tronu. Kluczowa jest tu rola najsławniejszego geniuszu świata. Bowiem Leonardo ma wykonać rzeźbę dla Ludovica Il Moro - władcy Mediolanu. Przebiegli Francuzi pod pretekstem pożyczki od Ludovica pragną odebrać Leonardowi jego cenny notatnik. W tym samym czasie ktoś porzuca zwłoki na placu zamkowym. Nie ma śladu zabójstwa, nie ma śladu choroby, a mimo to ciało leży owinięte szmatami i budzi plotki. Jako, że Ludovico głupcem nie jest, prosi o rozwiązanie zagadki naszego artystę. Czy Francuzi zdobędą notatnik? Kto stoi za zbrodnią prawie doskonałą? I czy Leonardo dowiedzie po raz kolejny swego geniuszu?

Po trudnej, ale zachwycającej lekturze "Mam na imię jutro" (którą recenzję znajdziesz tutaj), lektura "Miary człowieka" wydała mi się dosyć zabawna. Na każdej stronie znajduje się ukryty w tekście komentarz autora, często prześmiewczy, często zwracający nam na coś uwagę, czy choćby tłumaczący jakieś konkretne zachowanie. W historii przedstawionej przez Marco Malvaldi'ego znajdują się też listy, które nie należą wyłącznie do da Vinci'ego. Przyznaję, że z czasem znudziło mnie wtrącanie swoich 5 groszy przez autora, wręcz irytowało! Ale do wszystkiego można się przyzwyczaić. I tak jak początkowo jego opisy mnie bawiły, następnie męczyły, tak wreszcie zaczęłam je ignorować, aż w końcu jestem wdzięczna, że je zamieścił. Co prawda ciężko się z początku połapać, ale autor o wszystkim pomyślał. Zebrał na początek wszystkich bohaterów i zgrabnie nam ich opisał, w stylu coś jak spis treści. I co najważniejsze! Autor sam przyznaje, że historia, która wyszła spod jego pióra nie powinna, a nawet nie może stanowić podstawy naukowej dla nas, czytelników. Owszem istnieją wątki zgodne z historią, ale cała reszta to tylko i wyłącznie wynik wyobraźni autora.

Po czasie stwierdzam, że ta książka to w mojej głowie jedna wielka gra teatralna, olbrzymia parodia połączona z masą ironii, dobrego historycznego "żartu" autora, gdzie w tle przygrywa kryminał, w którym za żadne skarby świata sam byś nie rozwiązał zagadki.

Wybaczcie mi, miałam przygotowane 3 cytaty, jednak zamieszczam Wam tylko jeden. Po dłuższym zastanowieniu pozostałe cytaty mają tylko sens, jeśli zna się sytuację, by określić ją Wam musiałabym zrobić zdjęcie lub przepisać całą stronę lub czasem rozdział, wszystko po to byście chwilę się pośmiali. Jednakże lepiej byście przeczytali książkę sami. Dawka humoru zapewniona.

tytuł: Miara człowieka
autor: Marco Malvaldi
ilość rozdziałów: 23 + spis bohaterów
ilość stron: 270
przełożył: Gabriela Rogowska
wydawnictwo: Bukowy Las (2019)
ocena: 4/5


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

W labiryncie - D. Carrisi

Był sobie pies 2 - W. B. Cameron

Ring Girl - K. N. Haner