Na specjalną okazję
Jest taki dzień, bardzo ciepły, choć może zdarzyć się w zimną porę. Jest taki dzień, który zdarza się raz do roku. Dzień, z pozoru zwykły, niczym się nie różniący od innych, ale dla nas może być bardzo ważny. W ten dzień wszyscy zbieramy się wokoło. Świętujemy Twoje kolejne urodziny.
Dziś przychodzę do was z niecodziennym portretem. Dlaczego niecodziennym? A no dlatego, że portret jest wykonany w formacie A3 i to w kolorze! Było to dla mnie ogromne wyzwanie, w które sama się wpakowałam. Portret miał być narysowany standardowo ołówkiem w formacie A4. Gdy zadzwoniła do mnie ponownie zamawiająca, mąż z daleka krzyknął, że mam zaproponować kolor, a ja sama od siebie dorzuciłam większy format. I wiecie co? ogromnie się bałam, że to wszystko spapram. No bo jak ja mogę rysować w kolorze?! Te moje gryzmołki w szkicowniku to tylko o takie o, dla mnie, do schowania na dnie szafy.. takie do nauki.. no i chyba okazało się, że jestem gotowa. Przynajmniej czułam się gotowa na podjęcie tego wyzwania. w zanadrzu miałam sporo czasu więc wiedziałam, że jeśli się nie uda to zawsze mogę zacząć od nowa zgodnie z zamówieniem (ołówek i A4). Ale uważam, że się udało. jestem z siebie ogromnie dumna.. Początkowo rysunek niszczył moją cierpliwość, bowiem Pani ze zdjęcia miała suknie w cekiny, a że chciałam jak najbardziej odwzorować zdjęcie, to trochę mnie to pracy kosztowało. Na dodatek niezbyt współgram z kredkami, które posiadam, ale tym razem było inaczej. Konsultowałam się co chwila ze znajomymi rysownikami, których prace ogromnie podziwiam, a dziewczyny mega ogromnie szanuję. I jakoś delikatnie warstwa za warstwą portret powstawał. W tym miejscu bardzo chciałabym zachęcić Was do zajrzenia na instagramy moich mentorek, którym bardzo dużo zawdzięczam: Marcela, Kamila - profil rysunkowy (profil rysunkowy i książkowy). A teraz popatrzcie na portret z okazji 80 - tych urodzin, który właśnie wyrusza do Zielonej Góry.
Dziś przychodzę do was z niecodziennym portretem. Dlaczego niecodziennym? A no dlatego, że portret jest wykonany w formacie A3 i to w kolorze! Było to dla mnie ogromne wyzwanie, w które sama się wpakowałam. Portret miał być narysowany standardowo ołówkiem w formacie A4. Gdy zadzwoniła do mnie ponownie zamawiająca, mąż z daleka krzyknął, że mam zaproponować kolor, a ja sama od siebie dorzuciłam większy format. I wiecie co? ogromnie się bałam, że to wszystko spapram. No bo jak ja mogę rysować w kolorze?! Te moje gryzmołki w szkicowniku to tylko o takie o, dla mnie, do schowania na dnie szafy.. takie do nauki.. no i chyba okazało się, że jestem gotowa. Przynajmniej czułam się gotowa na podjęcie tego wyzwania. w zanadrzu miałam sporo czasu więc wiedziałam, że jeśli się nie uda to zawsze mogę zacząć od nowa zgodnie z zamówieniem (ołówek i A4). Ale uważam, że się udało. jestem z siebie ogromnie dumna.. Początkowo rysunek niszczył moją cierpliwość, bowiem Pani ze zdjęcia miała suknie w cekiny, a że chciałam jak najbardziej odwzorować zdjęcie, to trochę mnie to pracy kosztowało. Na dodatek niezbyt współgram z kredkami, które posiadam, ale tym razem było inaczej. Konsultowałam się co chwila ze znajomymi rysownikami, których prace ogromnie podziwiam, a dziewczyny mega ogromnie szanuję. I jakoś delikatnie warstwa za warstwą portret powstawał. W tym miejscu bardzo chciałabym zachęcić Was do zajrzenia na instagramy moich mentorek, którym bardzo dużo zawdzięczam: Marcela, Kamila - profil rysunkowy (profil rysunkowy i książkowy). A teraz popatrzcie na portret z okazji 80 - tych urodzin, który właśnie wyrusza do Zielonej Góry.











"Anonimowy"
OdpowiedzUsuńCudnie ��
MOJA ODPOWIEDŹ
Dziękuję ;]