Po nitce do serca
Walentynki co prawda już były, dzień kobiet również minął. Jednak kochać i okazywać to, co się czuje, to co dobre, należy każdego dnia. Wbrew pozorom trzeba podnieść głowę do góry i dalej tworzyć i dawać dobro, na przeciw wszystkim niedogodnościom i sprzeciwom.
Jakiś czas temu zapytałam instagramowiczów obserwujących moje konto, czy byliby chętni kiedykolwiek w życiu kupić kartkę ręcznie wykonaną, czy to z życzeniami, czy to dla zaproszenia. Odpowiedzi nie były jednoznaczne, jednak w dużej przewadze twierdzące. Postanowiłam spróbować swoich sił i w tej dziedzinie. Kartka wykonana jest z papieru dyplomowego (taki jak w szkołach wręczają dyplomy) i grubszej włóczki nici (mniej więcej jak mulina). Moim marzeniem jest wreszcie znaleźć coś co potrafię i na tym zarabiać. Czy się to uda? Pewnie nie, ale fajnie tak czasem się usiąść i stworzyć coś, o czym nigdy się nawet nie myślało, że się umie.
Od wczoraj też mam problem z Instagramem i Facebookiem. Problem ten związany jest z blogiem. Nie mogę nigdzie rozpowszechnić linku. Wyskakuje jakiś błąd. Pewnie ktoś zabawił się w zgłoszenie mojego bloga, za co przeogromnie dziękuję.. Dzięki Tobie, nie mogę dzielić się z innymi tym co robię. Nie chciałeś mogłeś mnie przestać obserwować. Do niczego Cię nie zmuszam. Ale pamiętaj, że przeciwności są po to, żeby je pokonywać i nie zabijesz mojej miłości do tego, co robię.
Jakiś czas temu zapytałam instagramowiczów obserwujących moje konto, czy byliby chętni kiedykolwiek w życiu kupić kartkę ręcznie wykonaną, czy to z życzeniami, czy to dla zaproszenia. Odpowiedzi nie były jednoznaczne, jednak w dużej przewadze twierdzące. Postanowiłam spróbować swoich sił i w tej dziedzinie. Kartka wykonana jest z papieru dyplomowego (taki jak w szkołach wręczają dyplomy) i grubszej włóczki nici (mniej więcej jak mulina). Moim marzeniem jest wreszcie znaleźć coś co potrafię i na tym zarabiać. Czy się to uda? Pewnie nie, ale fajnie tak czasem się usiąść i stworzyć coś, o czym nigdy się nawet nie myślało, że się umie.
Od wczoraj też mam problem z Instagramem i Facebookiem. Problem ten związany jest z blogiem. Nie mogę nigdzie rozpowszechnić linku. Wyskakuje jakiś błąd. Pewnie ktoś zabawił się w zgłoszenie mojego bloga, za co przeogromnie dziękuję.. Dzięki Tobie, nie mogę dzielić się z innymi tym co robię. Nie chciałeś mogłeś mnie przestać obserwować. Do niczego Cię nie zmuszam. Ale pamiętaj, że przeciwności są po to, żeby je pokonywać i nie zabijesz mojej miłości do tego, co robię.

Komentarze
Prześlij komentarz