Setna królowa - E. R. King

Miałam w swoim życiu taki okres, gdy byłam zafascynowana Indiami. Na moje nieszczęście do teraz pamiętam niektóre piosenki z filmów Bollywood'u. Tą samą miłością darzyłam także Egipt czy Arabię Saudyjską. Przepełnione kolorami i tańcem ulice, najdelikatniejsze w świecie jedwabne sari.. ach..


Bardzo długo zwlekałam, by przeczytać "Setną królową". Mniej więcej na przełomie stycznia i lutego zobaczyłam konkurs na facebook'owej stronie Wydawnictwa Kobiecego. Zadanie było proste, pokazać wspólne zdjęcie ze swoją siostrą. Jestem jedynaczką i na moje szczęście, wydawnictwo zgodziło się na zdjęcie siostry nie związanej więzami krwi. Jeszcze nie wiedziałam, co ma na celu właśnie takie zadanie. Nie pokusiło mnie nawet przeczytanie opisu książki o którą "walczyłam". A mimo to los się do mnie uśmiechnął, bo nie wygrałam książki i gadżetów tylko dla siebie, ale również dla przyjaciółki.


I w końcu przyszedł czas na litość. Książka znajdowała się w asortymencie Czytampierwszy.pl, co prawda nie zdążyłam przeczytać do końcowego terminu udostępniania recenzji (miałam na to ponad 3 miesiące!), ale nie żałuję. Mogłam całkowicie wtopić się w świat Tarachandu. A uwierzcie, że po poprzedniej lekturze to bardzo miła, lekka i przyjemna odskocznia.

"Setna królowa" to pierwsza z czterech części, historia osiemnastoletniej Kalindy. Dziewczyna jest wychowanką klasztoru kobiecego. Klasztor z Tarachandu różni się od tego, który znamy na co dzień, bowiem nie ma tam zakonnic lecz "siostry". W budynku bez okien, który ma wiele kondygnacji, siostry modlą się do bogów, spożywają posiłki, odpoczywają i ćwiczą walkę. Ich głównym i najwyższym celem jest Powołanie. Dziewczęta, niektóre przygarnięte chwilę przed osiemnastymi urodzinami, inne w młodszym wieku, a jeszcze inne (jak Kalinda) w wieku niemowlęcym, niekoniecznie związane są więzami krwi. Mają bronić siebie wzajemnie, dbać o siebie i darzyć uczuciem, jak prawdziwą rodzinę. Niestety wszystkie te istnienia są zdane na łaskę benefaktorów (mężczyźni darujący zapasy, kobiety mieszkają na szczycie gór Alpanów, gdzie nie ma możliwości uprawiania roli), którzy raz na jakiś czas pojawiają się w klasztorze, by Powołać kobietę jako kurtyzanę (prywatną ladacznicę), żonę (rani) lub służącą.
Nasza bohaterka doskonale zdaje sobie sprawę, że powinna z całego serca pragnąć zostać Powołana, jednak jej szczytem marzeń, po wielu latach wysokiej gorączki jest złożyć siostrzeńską przysięgę ze swoją przyjaciółką Jayą i już na zawsze pozostać w klasztorze, jednocześnie pozbywając się szansy na Powołanie. Niestety do klasztoru przybywa tajemniczy benefaktor, który jak się wkrótce okazuje jest radżą (królem). Kalinda nie może nic poradzić. Zostaje wybrana na setną żonę radży Tarka, otrzymuje tytuł Viraji (narzeczonej) i razem ze znienawidzoną siostrą Natesą, wybraną na kurtyzanę, wyrusza w podróż, by walczyć o swoje życie podczas turnieju tronowego. W turnieju tronowym wyzwanie może rzucić naszej Viraji każda z kurtyzan, by zastąpić jej miejsce. Walka jak się domyślacie jest na śmierć i życie lub do momentu poddania się.
Jak się domyślacie nie może tu zabraknąć wątku miłosnego.. W Kalindzie zakochuje się ze wzajemnością najbardziej zaufany strażnik radży - kapitan Deven Naik. Dzięki niemu Kali odnajdzie samą siebie, zrozumie, że jej gorączki to objawy daru ("włada" ogniem), pozna historię jej rodziców, ale czy uda im się uciec od strasznego przeznaczenia? Czy Kalinda zdoła ukryć przed radżą swoje moce? Czy da radę uratować nie tylko siebie?
Nie ma znaczenia co wybiorę, bo wszystkie finalistki walczą lepiej niż ja. Każda może mnie pokonać. Czuję rozgoryczenie. Niech Tarek zmusi mnie do wejścia na arenę. Niech mnie wystawi do walki przeciwko trzem najsilniejszym rywalkom. Niech mnie posiekają na kawałki. Wolę umrzeć, niż pozwolić, aby ujrzał jak przelewam niewinną krew.
Ta historia nie jest nudna. Ta historia jest czasem zabawna, złowroga, energiczna. Lubię fantastykę, zawsze lubiłam i żałuję, że tak późno przystąpiłam do lektury tej książki. Chciałabym ją Wam całą opisać, ale wtedy nie sięgnięcie po nią sami.. Nie dowiecie się kim dla Kalindy była Yasmin, kim są czterej bhutowie - Ognisty, Wodna, Wietrzny, Trzęsiciel, oraz ten, którego chce wskrzesić radża - Otchłaniec.
Polubiłam się z Naikiem, facet marzenie.
Polubiłam się z Jayą, przyjaciółka jak ze snów.
Polubiłam się o dziwo z Natesą, Yatinem, Manasem, pozostałymi rani Tarka, nawet jego kurtyzany wywalczyły sobie u mnie specjalne miejsca.
Tarek to też ciekawa osobowość, Lakia (Pokrewna tzn. pierwsza żona) w sumie też..

Ale najbardziej się polubiłam z Kalindą.. łączy nas jedna wspólna cecha. Obie kochamy rysować, obu nas to uspokaja. A w dodatku ona ma fantastyczną moc, o której my zwykli śmiertelnicy możemy tylko marzyć..

Bardzo podobało mi się jak autorka stworzyła ten barwny świat. Jak wszystko łączyło się w spójną całość. Nie znalazłam żadnego momentu, by sama gdzieś się pomyliła w swojej historii. Tłumacz spisał się na medal.

Do przeczytania "Setnej królowej" zniechęcał mnie dodatkowo fakt, że wszystkie opinie, które czytałam w kółko powtarzały to samo: że Kalinda ma gorączkę i w tej gorączce jest moc.. (ale do cholery jak?) i o ogromnej ilości bohaterów. Ja wcale nie uważam, by ilość bohaterów miała znaczenie w niezrozumieniu fabuły. Wręcz przeciwnie, według mnie od razu dało się poznać, która postać jest warta i konieczna do zapamiętania. Co prawda pozostałe postaci są równie ważne, ale nie trzeba zapamiętywać ich imion, bo jest to zwyczajnie zbędne. Hmmm.. to tak jakby pamiętać o dyrektorze ze szkoły podstawowej.. Wiesz, że był, wręczał ci świadectwo, ale nie musisz o nim non stop pamiętać :]

A najlepsze w tym wszystkim jest to, że do świata Kalindy można wciąż wracać. Wystarczy znów otworzyć książkę.

tytuł: Setna królowa
autor: Emily R. King
ilość rozdziałów: 35
ilość stron: 361
przełożył: Ryszard Oślizło
wydawnictwo: Kobiece (2019)
ocena: 5/5


Komentarze

  1. "Dziennik Nudziary"
    Wiesz, że to nie moje klimaty, ale ciekawa historia. No i te gadżety do książki super :D

    MOJA ODPOWIEDŹ
    Coś mi się wydaje, że jeśli miałabyś możliwość zakupu tej książki z gadżetami.. kupiłabyś ją moja sroczko :P dziękuję <3

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

W labiryncie - D. Carrisi

Był sobie pies 2 - W. B. Cameron

Ring Girl - K. N. Haner