Skaza - M. Szczepańska
W wieku dziewięciu lat zachorowałam. Nikt nie wiedział na co i od czego. Przechodziłam przez różne badania i nadal nikt nie słyszał jak moja nerka mówi Dość! Minął rok, a mnie wreszcie postawiono diagnozę. Jestem zdrowa, nerkę ocalono, a blizna, którą mam po prawej stronie przypomina mi, że wciąż muszę na siebie uważać. Mimo to kocham ją, bo bez niej nie istnieję.
Od maleńkości lubiłam historie związane z Samurajami. Ich kultura, zwyczaje, sztuka walki, czy barwy noszonych szat wywierały na mojej buzi zdumienie i podziw. Gdy dowiedziałam się, że w podobnym klimacie jest opowiadanie "Skaza" autorstwa Małgorzaty Szczepańskiej, zgłosiłam się bez zastanowienia. Czy słusznie?
Historia jaką przedstawiła nam autorka z pozoru nie jest trudna. Owszem jest wiele bohaterów, których ilość i azjatyckie nazwy mogą nas przytłoczyć. Ale od czego macie mnie?
Tsume Joon Soo Yoo to tytułowy i główny bohater opowiadania. Jego przydomek pojawił się od blizn na twarzy, które posiada dzięki swemu dobremu i walecznemu sercu. Mężczyzna ma czworo rodzeństwa - Minako (siostra), San Soo Yoo, Park Yoo i Kim Yoo. Każde z nich pod swoją pieczą ma odrębną krainę do sprawowania rządów króla. Odsunięty od rodziny na żądanie matki, Tsume stał się zimny i rządny krwi. Przy boku stoi jego ukochana niańka, która zastępuje mu matkę, jest to jedyna kobieta, którą kocha jego ojciec. Skaza był sprawiedliwy, a mimo to oschły dla wszystkiego co żywe, do czasu, gdy król (ojciec) wezwał wszystkie swoje dzieci łącznie ze Skazą, na dwór królewski. Chłopak nie spodziewa się jak dumny jest z niego władca i jakie spiski kryją się w każdym zakamarku pałacu. Czy Tsume nauczy się kochać innych i zaakceptuje siebie? Kto zostanie królem? Co knuje królowa?
- Nie przeklinałaś dnia, w którym poznałaś króla? Nie byłaś zawiedziona jego decyzją?- Kiedy minęło trochę czasu, myślałam, że król przyjdzie do mnie i będzie ze mną, że będziemy razem. Na samą myśl, że to nigdy się nie spełniło, chce mi się płakać. To, o czym marzyłam, to, na co miałam nadzieję, nigdy się nie spełni, ale zgodziłam się na to. Teraz, dziś chcę mu wyznać, że czekałam na niego i tylko jego pragnęłam przez całe życie.
"Skaza" to opowiadanie typowe na jeden wieczór, maksymalnie dwa. Uczy nas, że w każdym należy wypatrywać tego co najlepsze i nie sugerować się jego wyglądem. Zawiera miłość, zaufanie, lojalność i zemstę. W opowiadaniu tym znajdziesz wszystko, co otacza nas dokoła. Niezależnie od wieku świata, podejście ludzi do siebie nawzajem nie zmienia się. Ta historia przedstawia to idealnie. Niestety minusy również można znaleźć. W opowiadaniu brakuje mi wiele wątków, jak rozwinięcie dzieciństwa, opisów wyglądów bohaterów, ich strojów, czy kultury. Jest kilka rzucających się błędów językowych autorki, ale uznam to celową odmianę imion. Autorka stworzyła niebanalny świat zawiłych relacji międzyludzkich, które pomogą nam spojrzeć na to, jak my odnosimy się do naszych bliskich. Wystarczy tylko usiąść i pomyśleć nad treścią! I choć czasem, a nawet często odzywki Skazy mnie denerwowały, bo przyznam, że chłopak miał wahania nastrojów i odnosiłam wrażenie, że sam nie wie czy za moment będzie opryskliwy, czy rzuci się w wir filozofii, to opowiadanie polecam, choćby po to by oczyścić umysł, spędzić miło wieczór lub zwyczajnie przemóc książkowego kaca :]
tytuł: Skaza
autor: Małgorzata Szczepańska
ilość rozdziałów: 21
ilość stron: 105
przełożył: -
wydawnictwo: Ridero (2019)
ocena: 3/5

Komentarze
Prześlij komentarz