Wianki

Choć wianka nigdy na wodę nie rzuciłam, na swoim koncie narysowane mam dwa. I chyba ten mój mąż to na te narysowane dał się złapać..

Rysunek wykonany dawno, już zapomniałam jaką radość dawało mi rysowanie wianków. Wpadłam na pomysł by obrysować każdy element i dołączyć do #slavicsunday na Instagramie , ale niestety jak zwykle się spóźniłam 🙈 kartka pochodzi z bloku technicznego, kredki to KiN (standardowo) i czarny długopis wzięty pierwszy z brzegu z blatu :) bo jesień to nie tylko plucha na dworze, ale i takie radosne wianki na kartce. Wkrótce kolejny (tworzy się pomysł w głowie).


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

W labiryncie - D. Carrisi

Był sobie pies 2 - W. B. Cameron

Ring Girl - K. N. Haner