Wyniki konkursu i mała niespodzianka
Konkurs, o którym mowa w tytule posta odbył się na przełomie września i października tego roku na moim IG i FB. Trwał on dokładnie od 18 września do 16 października.
Zasady.
Uczestnicy mieli za zadanie polubić i udostępnić post, być obserwatorem mojego profilu, zaprosić w komentarzu 7 osób i zdobyć pod nim minimum 10 reakcji, zadania delikatnie się różniły jeśli chodzi o IG. Z obu stron mogła wygrać tylko jedna osoba (łącznie).
Podsumowanie.
Do zabawy dołączyło 16 pań, niestety do dalszego etapu loterii przeszło zaledwie 7 z uczestniczek (mam nadzieję, że dołączą kiedyś i panowie).
Nadszedł czas losowania. Bałam się, że mój wybór może wywołać kontrowersje, więc postanowiłam nie robić jak zawsze (użyć programu do losowania). Każdą osobę napisałam na osobnej karteczce, zwinęłam tak, by nie było widać czyje nazwisko jest na karteczce i wrzuciłam do miseczki. I..
Czekałam tak długo, aż moja córcia (wtedy 4 miesięczna) się obudzi. A, że wszystko łapie co napotka zadanie trudne nie było :)
Kornelia wylosowała Ankę, postanowiłam jednak, że będzie losowała jeszcze raz. Tym razem wybrała Aśkę.
Nagroda.
Obie dziewczyny wygrały portret formatu A4 wybranego przez siebie zdjęcia, portret wykonany ołówkiem.
Dziś pokażę Wam jeden z tych portretów.
Na portrecie jest córeczka Ani, Alicja.
Portret jest już w drodze do Anki, a razem z nim mały dodatek dla Alusi, który pokażę dopiero, gdy wyślę go również dla córeczek Asi :)
Zasady.
Uczestnicy mieli za zadanie polubić i udostępnić post, być obserwatorem mojego profilu, zaprosić w komentarzu 7 osób i zdobyć pod nim minimum 10 reakcji, zadania delikatnie się różniły jeśli chodzi o IG. Z obu stron mogła wygrać tylko jedna osoba (łącznie).
Podsumowanie.
Do zabawy dołączyło 16 pań, niestety do dalszego etapu loterii przeszło zaledwie 7 z uczestniczek (mam nadzieję, że dołączą kiedyś i panowie).
Nadszedł czas losowania. Bałam się, że mój wybór może wywołać kontrowersje, więc postanowiłam nie robić jak zawsze (użyć programu do losowania). Każdą osobę napisałam na osobnej karteczce, zwinęłam tak, by nie było widać czyje nazwisko jest na karteczce i wrzuciłam do miseczki. I..
Czekałam tak długo, aż moja córcia (wtedy 4 miesięczna) się obudzi. A, że wszystko łapie co napotka zadanie trudne nie było :)
Kornelia wylosowała Ankę, postanowiłam jednak, że będzie losowała jeszcze raz. Tym razem wybrała Aśkę.
Nagroda.
Obie dziewczyny wygrały portret formatu A4 wybranego przez siebie zdjęcia, portret wykonany ołówkiem.
Dziś pokażę Wam jeden z tych portretów.
Na portrecie jest córeczka Ani, Alicja.
Portret jest już w drodze do Anki, a razem z nim mały dodatek dla Alusi, który pokażę dopiero, gdy wyślę go również dla córeczek Asi :)
Dlaczego piszę tylko imiona dziewczyn? Nie chcę naruszać zbyt mocno ich prywatności, poza tym tak się zdarzyło, że znamy się ze szkoły.


Komentarze
Prześlij komentarz