"Życie jest nowelą.."
Przyznam niechętnie. Jestem leniem.
Na narysowanie tego portretu miałam miesiąc. Zabrałam się za niego na ostatnią chwilę. Do portretu przysiadłam o 8. Odeszłam o 16. Pomijając tu przerwy, gdy Kornelia chciała jeść i inne obowiązki, portret rysowałam gdzieś na oko łącznie ze 4 godziny. Wiadomo, gdybym się porządnie przysiadła, może i byłabym zadowolona. Jak zwykle za jasne twarze, jak zwykle problem z odcieniem włosów. Mam nadzieję, że kiedyś się tego wszystkiego nauczę. Portret jak widać z okazji 25 lecia ślubu. Wszystko wykonane ołówkiem, łącznie z napisem. I choć ja nie jestem zbyt zadowolona z tego portretu, osoba zamawiająca była wniebowzięta. Mam nadzieję, że i jubilatom prezent się podobał




Komentarze
Prześlij komentarz