Pragnienie zemsty (Ofiara) - A. Tomaszewska

Wieczór. Znajomy dźwięk telefonu. Kolejna wiadomość. Telefon od rana nie daje mi spokoju. Czytam. Mój świat zaczyna zwalniać i natychmiast wirować. Ja wiruję razem z nim. Ta wiadomość spełniła jedno z moich kolejnych blogerskich marzeń. Nie odpisuję. Czekam.

W ten sposób dokonałam jednego z lepszych wyborów w czytelniczym świecie. Długo myślałam, zastanawiałam się, czy w ogóle zacząć recenzować książki. Moje oceny z wypracowań w czasach gimnazjum nie były zadowalające, za to w liceum nauczycielka była zachwycona. Do teraz nie wiem co sprawiało, że opinie się różniły. Nadal popełniam masę błędów stylistycznych, interpunkcyjnych, ortograficznych, i jakich by tam jeszcze nie było. Zawsze zaczynam pisać tak samo - wymyślając coś z kosmosu, leję wodę by jakoś rozbudzić moje myśli, by powoli, w miarę zgrabnie przejść do rzeczy. Próbowałam kiedyś inaczej, nie umiem. 

Tego dnia, gdy dostałam wiadomość od Adriany, zwariowałam. Od chwili, gdy przeczytałam jej debiut, wiedziałam, że chcę przeczytać kontynuację. Masa motyli w moim brzuchu nie przestawała trzepotać skrzydełkami przez tę jedną propozycję - objęcia patronatu nad jej książką, nad kolejnym tomem.

Na czym polega objęcie patronatu nad książką? Z samym autorem, to kwestia indywidualnego dogadania, ale niezależnie, czy to z wydawnictwem, czy autorem, patronat zawsze jest patronatem. Polega on na promowaniu danej książki na swoich profilach na portalach społecznościowych. Obejmując patronat stoi się całym sobą za tym, że ta książka jest tak dobra, że zasługuje na dodatkowe promowanie. Tak więc my, patroni dostajemy ciut wcześniej, jeszcze przed premierą książkę do przeczytania i moment przed, w dzień premiery i tuż po, a potem kiedy już chcemy pomagamy ją promować. Pamiętajcie, że nie ma nic za darmo.! My, patroni dostajemy wersję pdf wcześniej, po premierze wersję papierową oraz parę gadżetów. Wy, za to, że często widzicie nasze opinie, recenzje, posty promujące, macie też szansę u każdego z patronów taką książkę w wersji papierowej wygrać. Często jest to okazja do zgarnięcia książki z dedykacją od samego autora, często też dajemy znać, gdzie daną książkę można zakupić w promocyjnej cenie. Ot cała filozofia patronatu. ;)

A o czym mowa w drugiej części "Pragnienia.."? Już opowiadam, najpierw jednak przypomnijcie sobie lub zapoznajcie się z moją opinią na temat tomu pierwszego o tutaj.

W "Ofierze" zagościło kilku nowych bohaterów. To wokół nich kręci się fabuła powieści. Ich imiona są również łamaczami języków, ale spokojnie, to nadaje całości tylko dodatkowego uroku, autentyczności i zapamiętania postaci na dłużej niż by mogło się nam wydawać. W pierwszych chwilach historii przenosimy się do biura Straży Miejskiej (oczywiście nie mam na myśli takiej w jakiej pracowałam, to odpowiednik Policji w tym magicznym wymiarze). Poznajemy tam jednego ze strażników, jest to jeden z głównych bohaterów - sierżant Albrecht Delfholt dostaje zadanie, by znaleźć mordercę miejscowej ladacznicy. Nie jest to łatwe dla naszego pijaczyny, bo jedynymi śladami jakimi dysponuje to data śmierci i imię tytułowej ofiary. Z niemałą pomocą po źle zakończonym śledztwie, przychodzi mu przyjaciółka Saliny (ofiary) - Valeria. Jako jedyna wierzy, że zdoła dopaść morderców. I tu pojawiają się bohaterowie części pierwszej. Leopold - dawna miłość Valerii, Lavinia - obecna żona Leopolda, Istrelbrin - elf, którego ściga już nie tylko Leopold oraz najemnicy Leopolda. Gdy Valeria dowiaduje się od czarodzieja kim są mordercy jej przyjaciółki postanawia ich ścigać, niestety tak jak szybko podejmują podróż (strażnik, kobieta, hrabia i mag), tak szybko sprawy zaczynają się komplikować. Uśpiona miłość daje kobiecie o sobie znać, mag nie jest tym za kogo się podaje, a w między czasie do karawany dołącza się krasnolud polujący na mutanty. Tu nic nie jest tym co się wydaje. W międzyczasie poznajemy także historię krwiopijcy, który ma ogromne znaczenie w fabule. I tu niestety zdradzę Wam, że ofiar tak na prawdę jest kilka.. Ale co, jak i dlaczego musicie dowiedzieć się sami.
- Wampir - odparł Delfholt. - Źle się czuję, bo straciłem dużo krwi. Chyba długo byłem nieprzytomny.
Leopold cofnął się o kilka kroków i zatroskany zerknął w niebo.
- Nie czujesz przypadkiem dyskomfortu na słońcu?
- Dysko-czego? - Skrzywił się Albrecht.
Tom drugi czyta się sprawnie, lekko i przyjemnie tak jak i tom pierwszy. Przy braku obowiązków można ją przeczytać w jeden lub dwa wieczory. W książce nie zabraknie elfów, krasnoludów, humoru, czy nawet ukrytego sarkazmu. Autorka zadbała również o to by mieć nadzieję do samego końca, ale tylko po to by nas nieziemsko w tym zakończeniu zaskoczyć. Żałuję jedynie, że niektóre wątki nie zostały rozwinięte i nie jest aż tak przerażająca jak część pierwsza, mimo że trafiały się bardzo drastyczne sceny. Jednak jest to komplement dla Adriany, bo historii spod jej pióra chce się więcej i więcej. Autorka opisuje wszystko na bieżąco, nie cofa się wstecz, dlatego też łatwiej się czyta. Ogromnie się cieszę, że patronuję tej książce i mam nadzieję, że trzeci tom będzie równie dobry jak pierwsze dwa.

Odważę się stwierdzić, że tom 2 śmiało można czytać bez znajomości tomu pierwszego, ale po co odejmować sobie radość z przeczytania ich obu w kolejności? :) Czytając "Ofiarę" bez znajomości "Mistyfikacji" nie ucierpicie, jednak przeczytanie ich w kolejności ułatwi Wam czytanie i sprawi, że po trzeci tom sięgniecie bez zastanowienia.

tytuł: Pragnienie zemsty - Mistyfikacja
autor: Adriana Tomaszewska
ilość rozdziałów: 20
ilość stron: 188
przełożył: -
wydawnictwo: Ridero (2019)
ocena: 5/5




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

W labiryncie - D. Carrisi

Był sobie pies 2 - W. B. Cameron

Ring Girl - K. N. Haner