Wenus

W przerwie od książek "Narodziny Wenus". Kwerkle mają to do siebie, że powstaje z nich coś czego byś się nie spodziewał. Żadna kolorowanka nie czyści mi mózgu tak jak ta. 

Wiem, neony sprawiają, że oczy nas zaczynają boleć. Niżej pokażę Wam ten sam rysunek w odcieniach szarości - potraktuję go filtrem. Ja już wiem jak wygląda. Jest delikatny. Inny. Kobiecy. Wenus. Uwielbiam ją.
Przyjemnej niedzieli 🧡
🌞Macie swoje ulubione mitologiczne bóstwo?


Swoją drogą, która wersja bardziej przypada Ci do gustu? W kolorze, czy wersja czarno biała? .
Dziś Popielec. Za jakiś czas Wielkanoc. Niech jutrzejszy i każdy kolejny dzień będzie dla nas szczęśliwy, wspominajmy dobrze ukochanych, których już nie ma. Pamiętajcie. Duchy istnieją i są wśród nas. Poczułam na własnej skórze. Wierzę w duchy.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

W labiryncie - D. Carrisi

Był sobie pies 2 - W. B. Cameron

Ring Girl - K. N. Haner