Zima w słoiku

Śnieg. Białe płaty, pióra, śnieżynki. W tę zimę z Kornelią załapałyśmy się na godzinę jazdy na sankach. Czy jeszcze poznamy zabawę na białym puchu, czy będzie jej znana tylko ze śnieżnych kul?

O rany 😅 nie wiem, co mam Wam napisać. I niestety zawsze tak mam, gdy do pokazania mam coś "swojego". Pomysł zrodził się tuż przed świętami, niestety kula jest troszkę uszkodzona i nie dokończona więc pokazuję ją Wam w najlepszym jej stanie. Choineczka, jakby kto nie wiedział 😅, zrobiona w tym samym czasie.

Do zrobienia własnej kuli śnieżnej potrzebujesz:
- umytego, wysuszonego słoika i wieczka
- wody przegotowanej lub wody destylowanej
- glicerynę apteczną (dzięki niej brokat/śnieg wolniej opada)
- figurki
- klej na gorąco
- ozdoby typu wstążka, drewniany krążek jako podstawa


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

W labiryncie - D. Carrisi

Był sobie pies 2 - W. B. Cameron

Ring Girl - K. N. Haner