Będąc dzieckiem, marzyłam, by w dorosłości mieć własną firmę, być jak najdłużej wolna i niezależna. Czerpać z życia jak najwięcej. Obecnie jestem bez pracy, mam męża i córeczkę, straciłam też ciążę. Jak widać, nic z dziecięcych marzeń się nie spełniło, i dobrze, bo to życie, które obecnie mam jest najlepszą wersją jaką mogłabym mieć. Po tylu moich recenzjach, możesz śmiało powiedzieć, że znasz mnie na tyle dobrze, by móc mnie ocenić. To prawda, ale przyznam się, że sama potrafię oceniać błędnie. Wkrada się wtedy we mnie taka czarna maź i mówi: - czytasz romanse/erotyki? Facet nie daje ci dość przyjemności, co? Musisz stymulować mózg zboczonymi wyobrażeniami autora/ki?! Sama się rusz, do roboty, a nie tylko narzekać.. - czytasz fantastykę? A ty ile masz lat?! Weź się za robotę, a nie w dziecięce marzenia mkniesz i bzdury, które nie mają i nigdy nie będą miały miejsca.. - czytasz młodzieżówkę? No popatrz, popatrz. Ktoś tu na siłę chce się odmłodzić. - czytasz kryminał? O.. i...
Komentarze
Prześlij komentarz