Morderstwo to nie wypadek - A. H. Gabhart
Tak już mam, że do tajemniczego mnie ciągnie, ale i odpycha. Boję się i jestem zaciekawiona. Lubię odkrywać tajemnice nie otaczające, ale czasem wiąże się to z nieprzyjemnościami.
"Morderstwo to nie wypadek" to III tom cyklu Zagadek Hidden Springs. Jednak bez obaw! By sięgnąć po "Morderstwo.." nie trzeba znać części pierwszej ani drugiej, to niezależna historia.
Jeśli chcesz wiedzieć, co działo się w tomie II zapraszam, kliknij w link: Śmierć przychodzi pocztą. Na część pierwszą musisz troszkę poczekać, wciąż jest przede mną.
Hidden Springs to małe miasteczko, w którym każdy wszystko o wszystkim i każdym wie. Nie dzieje się tu zbyt wiele, za wyjątkiem zawałów serca, udarów, czy przejazdu na czerwonym świetle. W ostatnim czasie jednak wypadki jak te w tytule kryminału zdarzają się coraz częściej. W tym tomie poznajemy historię dziewczyny z biednej rodziny. By odetchnąć od codziennych spraw, dziewczyna lubi przesiadywać w wieżyczce starego domu posiadłości należącej do Pani Fondy. Pani Fonda to staruszka zapominająca, co robiła 2 minuty wcześniej, obecnie mieszka w domu starości, skąd lubi uciekać i pieszo wracać do swojego domu. Staruszka nie wie jednak, że bratanek zmarłego męża zamierza sprzedać posiadłość. Gdy na umówioną godzinę pojawia się w posiadłości agentka nieruchomości, ktoś oprócz Maggie też tam jest. Dziewczyna wszystko słyszy, ale nic nie rozpoznaje. Po kilkunastu minutach wychodzi ze swego ukrycia i rozpoznaje agentkę. Jest przerażona. Nie na codzień widzi się trupa.
Zanim przekroczył ostatnie drzwi, zaskrzypiała deska w podłodze. W skrzypieniu drewna w tak starym budynku nie było nic niezwykłego.Dziwne było raczej to, jak wszystkie pokoje wydawały się być zatrzymane w czasie. Jakby czekały na coś. Lub na kogoś.
Kolejny raz przed Michaelem Keanem stoi zadanie rozwikłania zagadki, a nawet kilka. Na pozór nic nie wskazuje by było to morderstwo. Ot, Geraldine poślizgnęła się, spadła ze schodów i skręciła kark. Jednak policjantowi nie daje spokoju myśl, że na numer alarmowy zadzwonił głos dziewczynki informując o śmierci. Dodatkowo ślady przybywania kogoś w miejscach, gdzie od lat nie są używane i wspomnienia starszej pani wywiercają mu dziurę w brzuchu. No i są Ci nowi sklepikarze w tak nudnej miejscowości. Tu nie jest nic tym, co się wydaje.
Gabhart ponownie pozytywnie mnie zaskoczyła. Od pierwszej strony zaczyna się akcja. Miło było też przypomnieć sobie, kim są bohaterowie serii (autorka opisuje każdego zgrabnie i nienachalnie). Mogę zdradzić tylko, że kot w pewnym momencie znów weźmie sprawy w swoje kocie łapki. A miłość wreszcie (miejmy nadzieję) odnajdzie swoją drogę. Podsumowując, kryminał czyta się szybko, sprawnie i z ciekawością. Wątek miłosny nie jest olbrzymi i nachalny. I choć polubiłam serię Zagadek Hidden Springs, mam nadzieję, że wreszcie bohaterowie/mieszkańcy miasteczka zaznają spokoju ;]
tytuł: Morderstwo to nie wypadek
autor: Ann H. Gabhart
ilość rozdziałów: 39
ilość stron: 369
przełożył: Magdalena Peterson
wydawnictwo: Dreams (2019)
ocena: 5/5


Komentarze
Prześlij komentarz