Oszustka - M. Dickerson
Założę się, że chociaż raz w życiu staraliście się kogoś oszukać. Oszustwa uczymy się już jako małe dzieci, nawet po to, by potajemnie przed rodzicami zjeść zakazaną kostkę czekolady. Jednak w książce, którą Wam przedstawię, intryga jest o wiele poważniejsza.
Jakiś czas temu napisałam Wam na blogu, że ponownie zagłębiam się w serie. Przypomnienie znajdziecie tutaj. Dziś przychodzę z drugim tomem serii "Średniowieczne legendy".
Po raz kolejny przenosimy się w świat Thornbeck - niemieckich ziem Cesarstwa Rzymskiego - w kilka miesięcy później od poprzednich wydarzeń (1363). Spotykamy dobrze nam znanych starych bohaterów - Odette, Jorgena, czy samego margrabię. I tu można się zatrzymać, bo z poprzednią częścią ta nie wiele ma wspólnego. "Oszustkę" można czytać jako kontynuację, ale również jako niezależną historię.
Pewnego dnia do zamku Thornbeck król przysyła list z poleceniem wybrania żony spośród wypisanych kandydatek. Jest ich dziesięcioro. Reinhart Stolten - Pan na zamku - od kobiet stroni w każdym możliwym momencie. Obrzydza go własne kalectwo, a myśl, co o tym mogłaby sądzić małżonka jeszcze bardziej. Wśród poddanych wciąż krążą plotki, czy aby na pewno to nie on przyczynił się do śmierci brata. Plotki te dotarły również poza jego ziemie. Czasu na wybór żony coraz mniej. Dzięki szczęśliwemu losowi (Jorgen awansował z leśniczego na doradcę) postanawia zaprosić wszystkie panny na pobyt w zamku przez dwa tygodnie. W tym czasie pozna ich charaktery i wybierze tę jedyną na całe życie.
Avelina to osobista służąca zarozumiałej Dorothei - córki Pana Plimmwaldu. Choć dziewczyna powinna tylko swoją panią zabawiać i przestrzegać przed złem, wielmożna ciężarna Dorothea postanawia uciec z ukochanym nim ojciec wyśle ją na prośbę Reinharta. Służka nic nie może zaradzić, a zadanie jakie postawi jej los będzie wymagało sporo poświęcenia. Tak więc Avelina, a raczej tytułowa oszustka, wciela się na rozkaz Pana Plimmwaldu w Dorotheę. Dzięki swojej o niebo większej inteligencji i empatii od Dorothei, dziewczyna ma jakiekolwiek szanse na sukces. A ma jeden cel - nie dopuścić, by to ją margrabia wybrał za żonę. Zapłata za wykonanie zadania będzie sowita, ale czy uroda Pana na Thornbeck nie przyćmi jej umysłu? Jak poradzi sobie zwykła służąca w roli szlachcianki? Czy margrabia pogodzi serce z rozumem?
Historię tę czyta się bardzo szybko, płynnie i lekko. Choć żałuję, że opisy uczuć są powierzchowne, mimo to czułam jakbym znalazła się w tamtych czasach. Autorka wyraźnie opisywała sytuacje i miejsca, zachowania szlacheckie przez co można lepiej zrozumieć tę lakoniczność w opisach uczuć. Cóż mogę jeszcze powiedzieć.. Lektura jest przewidywalna jak i poprzedni tom, ale przygody, które autorka postawiła przed bohaterami sprawiają, że czyta się z ogromnym uśmiechem i zaciekawieniem na twarzy.
Lekturę polecam Wam na ciepłe i zimne wieczory, najlepiej przy lampce wina. Rozluźnicie się przy niej. To Wam obiecuję. Polecam ją także mężczyznom, być może podpatrzą jakąś radę od szlachetnego margrabiego.
Ps: Muszę się Wam przyznać, że w momencie, gdy dowiedziałam się, że dziewczyny mają przyjechać do Thornbeck i każda z nich dostanie serię pytań i pójdzie z margrabią na a la randki skojarzyło mi się to z naszym polskim "Rolnik szuka żony" :] jednak tu było o wiele przyjemniej :]
Tak, ten fragment Reinhart chciał jeszcze raz odczytać, takie to było głupie. "Powalona przez płomienność uczuć mężczyzny". Nierozsądne. "Nie chce być wybrana ze względu na majątek ojca, szlachetne urodzenie czy korzyść dla rodu". Nonsens. Lecz jeśli tak, to dlaczego na wspomnienie tych słów [Aveliny] zaczynało brakować mu tchu? "Pragnie, by zabiegano o je względy, nawet po ślubie, chce być kochana dlatego, że jest". Serce zabiło mu gwałtownie, kiedy czytał te szczere wyznania. A jakie on zrobił na niej wrażenie? Czy brzydziło ją jego utykanie tak bardzo, jak jego?
tytuł: Oszustka (Średniowieczne Legendy)
autor: Melanie Dickerson
ilość rozdziałów: 30
ilość stron: 349
przełożył: Anna Rojkowska
wydawnictwo: Dreams (2017)
ocena: 4/5


Komentarze
Prześlij komentarz