Niepokorni. Chłopak znikąd - A. Sangusz

Wkrótce upłynie mi ćwierk wieku życia. I choć czasem moje sny są kosmiczne, to te nastoletnie marzenia czasem we mnie ożywają. Pozostawię je jednak tylko dla siebie..

Otwierając tę książkę byłam nastawiona na kolejne chimery Kamili, na jeszcze więcej tajemnic, gburstwa i głupoty młodzieży. Bardzo się pomyliłam. Kilkukrotnie musiałam otwierać i zamykać książkę, by upewnić się, że jest to kontynuacja pióra Anki Sangusz.

Bohaterowie stali się dojrzalsi, mądrzejsi i co najważniejsze rozważni. Kamila dorosła. Nie na tyle na ile powinna, ale sprawa z ojcem i rozstanie z Kacprem troszkę postawiło ją do pionu. Kacper nadal jest tajemniczy, trudno mu zaufać ukochanej "marchewie", ale z każdą kolejną stroną chłopak się otwiera. Było dla mnie kilka wpadek, jedna wkrada się już na samym początku. Młodzi odebrali już świadectwo, po czym autorka pisze, że idą je dopiero odebrać. Wiem, czepiam się, ale przecież troszkę o tym w recenzowaniu chodzi. By zachęcić, ale i pokazać, co może nie grać.

Była również jedna sytuacja, której nie mogę przeboleć. Za to obniżam cały punkt w mojej ocenie. Kamila stała się czuła, spokojna i opanowana, to jest oczywiście na plus, ale całowanie się gdzie popadnie.. łącznie z.. cmentarzem!, nad grobem matki Kacpra!. To było dla mnie przegięcie. Rozumiem przytulenie, pocałowanie w czoło, ale nie namiętny pocałunek.. Powiecie.. zapomniał wół jak cielęciem był.. Nie, nie zapomniał.

No i wreszcie tajemnice. Bardzo dobrze rozwiązane i poprowadzone. Troszkę dziwi mnie to, że matka Kamili wręcz całkowicie odpuściła jej kontrolę - zero telefonów, nawet jak musi zrobić coś za Kacpra. Co, dowiecie się sami po przeczytaniu. No i Grudziądz, przydałoby się kilka więcej szczegółów, ale czepialstwo chowam do kieszeni, dlatego, że pracowałam w tym mieście jako strażnik miejski (więc topografie mam w małym paluszku) i mam do niego 15km ;]

Fabuła jak dla mnie jest o wiele lepsza niż w tomie 1. Poznajemy lepiej Kacpra i jego historię. Poznajemy lepiej członków jego rodziny. Czytałam bardzo szybko, nie dlatego by jak najprędzej skończyć, a dlatego, że polubiłam tę parę jeszcze bardziej. Kacpra oczywiście mocniej ;) Ale najbardziej interesującą postacią wydaje mi się Adrian. Coś czuję, że tom trzeci będzie dotyczył właśnie jego. A wtedy.. na bank będzie się działo! Cieszę się, że trafiłam na "Niepokornych". Widać tu progres autorki i oczywiście świetnie bawiłam się przy lekturze. Polecam o wiele bardziej niż tom 1 i uważam, że nie trzeba znać jego treści, by sięgnąć po "Chłopaka znikąd", ale po co tracić cały obraz sytuacji?

Jeśli nie pamiętasz opinii z tomu pierwszego kliknij tutaj: "Niepokorni. Dziewczyna z ogrodu"
Obie książki mam dzięki portalowi czytampierwszy.pl
-Nie jestem żadnym bohaterem. Jestem po prostu chłopakiem znikąd, który kocha do szaleństwa swoją dziewczynę z ogrodu. - Uśmiechnąłem się, posadziłem sobie Kamilę na kolanach i zacząłem ją całować z całych sił.
tytuł: Niepokorni. Chłopak znikąd
autor: Anka Sangusz
ilość rozdziałów: 29
ilość stron: 246
przełożył: -
wydawnictwo: Mazowieckie (2020)
ocena: 4/5


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

W labiryncie - D. Carrisi

Był sobie pies 2 - W. B. Cameron

Ring Girl - K. N. Haner