Śmiałe przedsięwzięcie - E. Camden
Czytając ten wpis usiądź wygodnie, rozluźnij się, przenieś się do świata wyobraźni. Przenieś się o jakieś 100 lat wstecz. Do czasów, gdy większość świata nie ma dostępu do bieżącej wody, a każdy jej łyk po obfitych opadach może skutkować durem brzusznym, cholerą i innymi chorobami. Ja wiem. Ogromnie zdaję sobie sprawę, że nie przepadacie w większości za powieściami historycznymi. Wiem, że wydają się wam nudne, smętne i okropnie odległe w czasie. Że nauka to była w szkole, nie w życiu dorosłym, gdzie tylko chce się odpocząć lub trzeba iść do pracy. Powieści Elizabeth Camden nie należą do lekkich. Serio. Każda z nich to ciężki grubasek. Ale gdybyście wiedzieli jak lekko i płynnie się je czyta, ile można się z nich dowiedzieć, ile czerpać wiedzy, którą można wykorzystać na co dzień, ile można zawdzięczać coś komuś, o kim nigdy w życiu byście nie pomyśleli. Nie przeszkadzałyby Wam dodatkowe gramy w rękach. - Dzień dobry. Doktorze Leal, przejdźmy w naszej rozmowie od razu do sedn...