Posty

Jolka

Obraz
Dziś tak bez filtra . Jakiś czas temu, nawet bardzo spory, napisała do mnie znajoma z prośbą o portret z córeczką. Zaufała mi jaką technikę wybiorę i jak długo to potrwa. Czas śmigał nieubłaganie, a portret dzielnie czekał. Miałam przy nim chwilę załamania i musiałam (stanowczo za długo!) od niego odpocząć. Jestem dumna i szczęśliwa z tego, że podołałam. Portret zawiśnie nad łóżeczkiem dziewczynki. Ja wiem, na zdjęciu widać warstwy kredek. Nie potrafię jeszcze na tyle dobrze ich kłaść, ale cieszę się, że coraz lepiej je łączę. Ostatecznie wszystko zblendowałam. Tak! Istnieje też blender do rysunku 😉😅 Plany na dziś i weekend? Czytanie!

Jak smakuje szczęście? - P. Wiśniewska

Obraz
Jak myślisz, jak smakuje szczęście? Ja stawiam sobie to pytanie co najmniej raz na miesiąc. Wczoraj siadając na balkonie, co prawda z książką w ręku, gdy w powietrzu unosił się zapach letniego deszczu, wiatraki coraz szybciej zaczynały się kręcić, zwiastując silny wiatr. Siedziałam, wdychałam powietrze i pierwszy raz od dawna poczułam się odprężona. Szczęśliwa. Dziś nie będzie dobrze, będzie prosto z mostu. Nie mogę powiedzieć, że ta książka mi się spodobała, ale nie mogę też powiedzieć, że była totalną pomyłką. Tak do końca nie wiem co o niej myśleć. Chciałabym nie pisać nic o "Jak smakuje szczęście?", ale jednocześnie chcę napisać o niej kilka słów. Jest to debiut. To trzeba podkreślić. I to niestety bardzo czuć. Mam wrażenie, że autorka zrobiła sobie długą przerwę po napisaniu około 150 stron, bo styl o wiele się poprawia. Strasznie się przy niej męczyłam, wypowiedzi pierwszej z sióstr są dla mnie drętwe, działania bohaterów nielogiczne i absurdalne. Czułam się jakby autor...

Excalibur. Dziedzictwo ludzkości - D. Chmielecka

Obraz
Właśnie siedzę z nowo otwartym postem. Chciałabym napisać recenzję. Muszę ją napisać, bo ta książka (debiut) tego po mnie wymaga. Siedzę i siedzę, i nic nie przychodzi mi do głowy. Kompletna pustka. Autorka zmiotła mnie doszczętnie. Minęło ładnych kilka lat odkąd czytałam tak dobrą, doskonałą fantastykę. Jestem zaskoczona wspaniałym wykreowaniem świata w kosmosie, jestem zaskoczona tak dobrze prowadzonymi postaciami, wydarzeniami, rozwiązaniem. Nie powinnam wam tego mówić, bo wielu z was będzie to uważało za spojler, ale ta historia ma dwie strony medalu w zakończeniu. Czytając "Excalibur. Dziedzictwo krwi" czułam strach, niemoc, pustkę, radość razem z bohaterką. Nie myślałam, że w momencie zamknięcia książki, podniosę głowę, a w niej będzie tyle myśli jednocześnie, że nie będę mogła się skupić na żadnej z nich. To wspaniała historia, uczy by się nie poddawać, mieć nadzieję, żyć. Ma nas rozluźnić, ale też dać do zrozumienia jedno: EMPATIA ludzie, empatia. Razem z Liv chciała...

Cebulaś

Obraz
Czas wcale nie leczy ran, rany się zabliźniają, a on pozwala tylko przyzwyczaić się do utraty. Mój drugi zegar, wzorowany na pierwszym wiele postów niżej lub w skrócie znajdziesz go pod tym linkiem . Nie jest idealny, bo i idealny być nie miał. Jestem szczęśliwa, wygląda tak jak miał wyglądać. Nieidealnie idealny. Zegar, cebulak. Odlicza czas, gdy świat będzie znów spokojny.

Morderstwo w sądzie - A. H. Gabhart

Obraz
Mieszkam w małym miasteczku, gdzie każdy każdego zna. Są tu zabytki, jest pizzeria, kilka sklepów, są zwyczajni w świecie ludzie. Znajomy opis? Być może sam pochodzisz z takiej mieściny jak moja. Być może przejeżdżałeś kiedyś przez nią, teraz nie pamiętając nawet jej nazwy. Zazwyczaj jest dobrze, choć zdarzały się przykre sytuacje. Bardzo podobne do tych z serii Zagadek z Hidden Springs. Każda mieścina ma swoje tajemnice. Jesteś pewny, że znasz doskonale swojego sąsiada? Serię napisaną przez Ann H. Gabhart zaczęłam czytać nie po kolei. Na blogu znajdziesz recenzję najpierw 2 ( Śmierć przychodzi pocztą ), następnie 3 części ( Morderstwo to nie wypadek ). Teraz przyszła pora na część pierwszą. Dzięki Wydawnictwo Dreams miałam przyjemność znów wyjechać do USA i razem z Michael'em prowadzić śledztwo. Miałam swoje przypuszczenia i rozwiązania, byłam bardzo blisko. Na nowo doceniłam postaci Mike'a, Hanka, Lindy. Polubiłam Anthony'ego. A Bethy Jean? Moja idolka 💚 Mimo, że ser...

Nic za darmo - A. Bizuk

Obraz
Znacie te uczucie niepewności, "co by było gdyby"? Gdybanie, różne scenariusze, niepewność i motyle w brzuchu? Ja znam doskonale, ale nie zmieniłabym nic. Nawet te najgorsze chwile, bo nie wiadomo co przyniósłby mi los, mimo że ciężko, mimo że przykro.. Niech jest jak jest. Każda akcja wywołuje reakcję. Gdy przeczytałam opis tej książki skojarzyła mi się z komedią "Ile waży koń trojański?". I postanowiłam, że muszę ją mieć. Tyle, że ta historia jest zupełnie inna. Majka traci męża, nie potrafi otworzyć serca dla nowego mężczyzny, a 20 lat wstecz cofa się dzięki cygance. To bardzo ładna książka, nie mówię tu tylko o okładce (choć również jest śliczna), daje do zrozumienia, że wszystko, co dzieje się w naszym życiu ma jakiś cel, że nic nie dzieje się bez powodu. Znajdziesz tam fragmenty śmiechu, łez, rozdarcia i przede wszystkim nadzieję i spokój. Znajdziesz to, co w każdym prawdziwym życiu. Dzisiejsza recenzja/opinia nie jest długa, nie ma sensu rozpisywać się więcej...

Trele

Obraz
To jeden z najgorszych rysunków jakie dotąd wykonałam. Nie chcę pokazywać Wam tylko tego co ładne. Chciałabym byście zobaczyli moje kroki prób i błędów. Rysunek wykonałam 2 lata temu w ramach inktoberu, ale własnych haseł. Zabawa nadal nie została dokończona. Użyłam kredek Koh i noor, czarnego żelopisu oraz (niestety) cyrkla.

W labiryncie - D. Carrisi

Obraz
Czy potrafisz wyobrazić sobie niekończący się labirynt? Niekończącą się udrękę, tęsknotę za czymś, co już nawet nie wiesz czy istniało? Możesz spróbować czytając "W labiryncie". Bardzo lubię zastanawiać się nad książką, którą przeczytam. Uwielbiam rozkładać ją w myślach na części pierwsze. Oczywiście nie w formie szkolnej, to jest zadawać sobie podstawowe pytanie "Co autor miał na myśli?". O nie, moje rozkładanie polega na przyjrzeniu się bliżej każdemu detalowi, jak łączy się z innym, jaki wpływ miał na zakończenie. W tym wypadku książka zajęła trochę dłużej moje myśli po jej odłożeniu na półce. Szukałam pomocy wśród czytelniczek przez kilka dni, by zrozumieć zakończenie. Niestety, większość z wiadomości została zignorowana, co jest bardzo przykre z jednej strony, zaś z drugiej pokazuje jak ludzie czytają pobieżnie książki. To tylko moja opinia, być może, a raczej na pewno się mylę. Wciąż mam taką nadzieję. Do zrozumienia zakończenia, połączenia w efekcie wsz...

Śmiałe przedsięwzięcie - E. Camden

Obraz
Czytając ten wpis usiądź wygodnie, rozluźnij się, przenieś się do świata wyobraźni. Przenieś się o jakieś 100 lat wstecz. Do czasów, gdy większość świata nie ma dostępu do bieżącej wody, a każdy jej łyk po obfitych opadach może skutkować durem brzusznym, cholerą i innymi chorobami. Ja wiem. Ogromnie zdaję sobie sprawę, że nie przepadacie w większości za powieściami historycznymi. Wiem, że wydają się wam nudne, smętne i okropnie odległe w czasie. Że nauka to była w szkole, nie w życiu dorosłym, gdzie tylko chce się odpocząć lub trzeba iść do pracy. Powieści Elizabeth Camden nie należą do lekkich. Serio. Każda z nich to ciężki grubasek. Ale gdybyście wiedzieli jak lekko i płynnie się je czyta, ile można się z nich dowiedzieć, ile czerpać wiedzy, którą można wykorzystać na co dzień, ile można zawdzięczać coś komuś, o kim nigdy w życiu byście nie pomyśleli. Nie przeszkadzałyby Wam dodatkowe gramy w rękach.  - Dzień dobry. Doktorze Leal, przejdźmy w naszej rozmowie od razu do sedn...

Kolejna rocznica

Obraz
Nie jestem idealnym rysownikiem, nie mam w tym kierunku wykształcenia. Pracuję metodą prób i błędów, a i ta coraz rzadziej do mnie przychodzi. Jakakolwiek wena omija mnie z daleka. Dlatego dziś mam zamiar pokazać tu coś, czego ten blog jeszcze nie ma.  Portret ten powstał prawie 3 lata temu. Powstał na prośbę koleżanki z pracy, od której nie usłyszałam żadnego dziękuję, ani nie dostałam żadnego profitu. Spędziłam kilka dni, marnując mój czas z rodziną, by powstał poniższy portret. W sumie.. z drugiej strony nie żałuję. Mam nauczkę, by nie wszystkim ufać, no i portret mi się podoba. A to jedyna pamiątka po nim. Nie pamiętam już jego formatu, ale widząc ile zajmje najkrótszy brzeg kartki, mniemam, że jest to format A4. Użyłam standardowo ołówków Koh-i-noor, przecież innych nie mam. Dziś widzę błędy na portrecie, jutro będę widziała ich jeszcze więcej. Mam nadzieję, że więcej ich nie popełnię. A! I w dobie ogólnej paniki przez koronawirus, pamiętajcie o bliskich nie tylko "od święt...

Niepokorni. Chłopak znikąd - A. Sangusz

Obraz
Wkrótce upłynie mi ćwierk wieku życia. I choć czasem moje sny są kosmiczne, to te nastoletnie marzenia czasem we mnie ożywają. Pozostawię je jednak tylko dla siebie.. Otwierając tę książkę byłam nastawiona na kolejne chimery Kamili, na jeszcze więcej tajemnic, gburstwa i głupoty młodzieży. Bardzo się pomyliłam. Kilkukrotnie musiałam otwierać i zamykać książkę, by upewnić się, że jest to kontynuacja pióra Anki Sangusz. Bohaterowie stali się dojrzalsi, mądrzejsi i co najważniejsze rozważni. Kamila dorosła. Nie na tyle na ile powinna, ale sprawa z ojcem i rozstanie z Kacprem troszkę postawiło ją do pionu. Kacper nadal jest tajemniczy, trudno mu zaufać ukochanej "marchewie", ale z każdą kolejną stroną chłopak się otwiera. Było dla mnie kilka wpadek, jedna wkrada się już na samym początku. Młodzi odebrali już świadectwo, po czym autorka pisze, że idą je dopiero odebrać. Wiem, czepiam się, ale przecież troszkę o tym w recenzowaniu chodzi. By zachęcić, ale i pokazać, co może nie...

Spadek Barbary Tryźnianki - A. F. Paczkowski

Obraz
Czytając opis tej książki spodziewałam się, że rodzina będzie szukać spadkobierczyni, że na jaw wyjdą jakieś brudne sprawy, że to idealna historia o ludzkiej próżności niezależnej od lat, w których żyjemy. Nie znałam żadnej z powieści Marii Rodziewiczównej, w tym sens i w tym błąd. Naprawdę rzadko zdarza mi się, żebym zainteresowała się tematyką ludzi żyjących w czasie przedwojennym, to fakt kocham historię mojej rodziny, ale by czytać, to raczej nie. Nie często zdarza mi się również, bym szukała mądrych cytatów w treści. Zazwyczaj wyłapię coś mniej więcej i pamiętam, gdzie mogę znaleźć go, by potem Wam tu pokazać. Nie jest to książka z kopalnią cudnych mądrości, ale przyznaję, że gdy tylko trafiłam na kilka, musiałam wstać z kanapy i ruszyć po kolorowe karteczki. Zaznaczyłam je trzy. Są dość obszerne, ale nie chciałam dziś o tym mówić. -Jak to życie prędko mija..(...) -(...) człowiek to myśli, że czasu ma wiele, że dokona czego w życiu, o śmierci nie myśli, bo przecież to rzecz d...

25 lat minęło..

Obraz
W pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia moi rodzice świętowali 25 wspólnie spędzonych lat. W ten weekend odbyła się impreza na ich cześć, przy okazji były to również ostatki. Wybawiliśmy się na całego, a Korka przebiła wszystkie dzieci i dorosłych. 🍒-Korka, bolą cię nóżki? 🥝-Tak. Tak odpowiedziała nam na drugi dzień, dla potwierdzenia wciąż chciała na ręce i do wózka mimo, że dupka cały czas podrywała się do tańca przy muzyce w jej główce. Zawieszki, które widzicie na zdjęciu zrobiłam na papierze technicznym. Ich napisy głoszą: -25 lat małżeństwa, -Pij do dna!, -Za nasze zdrowie! Na odwrocie każdej z nich są imiona moich rodziców.

Droga 88 - J. Muzyczyszyn

Obraz
Chciałabym powiedzieć, że życie jest proste, że zaczyna się od miejsca A, a kończy w miejscu B. Niestety po drodze wypadają niezaplanowane A1, A2, A3 i wiele innych A. W moim życiu też takie wystąpiły, z nadzieją czekam na kolejne (oby dobre) A.. "Droga 88" nie należy do książek, o których łatwo wyrazić mi opinię. Od początku strasznie mi się dłużyła, a i bohaterowie wydawali mi się wyjęci z kosmosu. Przystojny rozwodnik, piękna rozwódka. Połączył ich wypadek na drodze nr 88. Oboje mają rodziny, oboje boją się nowego. I byłoby wszystko "ładnie, pięknie", ale tak jakoś.. Jednym razem Roman chwytał za serce, był odpowiedzialny, dbał o wszystko, ale za moment jego ciągłe zdrabnianie imienia prawie 40 letniej kobiety, 17 letnich dzieci, całowanie w dłoń, trochę wychodziło poza ramy tego co jest mi znane. Na bank są tacy faceci na świecie, ale jakoś tak nie pasowało mi, że młody facet mający 40 lat zachowuje się z taką szarmancją jakby żył w latach 50 ubiegłego wieku...

Układ idealny - E. Szelest

Obraz
Przed oczami mam ekran laptopa, kot gryzie mi stopy, a na ławie obok leżą pozostałości po robieniu zdjęć książkom. Jakim? Najbardziej zadziornym jakie mogłam spotkać. O Emilii Szelest (dawniej Wituszyńskiej) było głośno w zeszłym roku. I słusznie (aby przypomnieć sobie recenzję kliknij tu -  Niebezpieczna gra )! I gdy już człowiek myślał, że w rękach miał przyjemną jedno-tomówkę, dowiaduje się, że Emilia przygotowała dlań coś nowego. "Układ idealny" to kontynuacja "Niebezpiecznej gry". Co prawda, Weronika i Przemek nadal są naszymi bohaterami, ale spadają na drugi, jak nie trzeci plan. Bohatera pierwszoplanowego otrzymuje Łukasz Trachman - były Weroniki, również gliniarz. Wera, obecnie Pani Kapitan w ABW, zleca Lokiemu wtopić się w gang motocyklowy "Synowie Peruna" z Przemyśla. Grupa ta nielegalnie handluje bronią i żywym towarem. Na szczęście wszystko idzie zgodnie z planem, Łukasz zaprzyjaźnia się z ekipą, a sam dostaje najniższą rangę - kadeta....

Wenus

Obraz
W przerwie od książek "Narodziny Wenus". Kwerkle mają to do siebie, że powstaje z nich coś czego byś się nie spodziewał. Żadna kolorowanka nie czyści mi mózgu tak jak ta.  Wiem, neony sprawiają, że oczy nas zaczynają boleć. Niżej pokażę Wam ten sam rysunek w odcieniach szarości - potraktuję go filtrem. Ja już wiem jak wygląda. Jest delikatny. Inny. Kobiecy. Wenus. Uwielbiam ją. Przyjemnej niedzieli 🧡 🌞Macie swoje ulubione mitologiczne bóstwo? Swoją drogą, która wersja bardziej przypada Ci do gustu? W kolorze, czy wersja czarno biała? . Dziś Popielec. Za jakiś czas Wielkanoc. Niech jutrzejszy i każdy kolejny dzień będzie dla nas szczęśliwy, wspominajmy dobrze ukochanych, których już nie ma. Pamiętajcie. Duchy istnieją i są wśród nas. Poczułam na własnej skórze. Wierzę w duchy.

Ognista królowa - E. R. King

Obraz
Ostatnio dziwnie czuję się pobudzona. Moja głowa zaczyna motywować mnie do ćwiczeń, wychodzenia na świeże powietrze i czerpania jak najwięcej z każdego dnia. Ograniczam słodycze, ograniczam telefon. Moja świadomość chyba zaczęła dorastać. Dziś przychodzę do Was z drugim tomem magicznej historii. Na facebooku i instagramie pozwoliłam sobie ominąć typową recenzję książki i przeszłam od razu do mojej opinii, by nie zdradzać zbyt wielu szczegółów. Dopowiedziałam tylko, że nadal śledzimy losy Kalindy, która wciąż włada ogniem. Tym razem szuka ratunku dla imperium. I w tym miejscu ogromnie się cieszę, że mam tego bloga. Mogę się rozpisać. Pozdradzać szczegóły. Streścić zamiast zrecenzować. I szczerze przyznam, że recenzowanie zaczęło mnie nudzić przy dobrych książkach. Najchętniej opowiedziałabym całość i skomentować przy tym zachowania bohaterów. 💛W tej części pojawiają się nowi bohaterowie, nowe imiona, nowe nazwy miejsc, nowe legendy. Część recenzujących zapewne stwierdzi, że jest to...

O krok za daleko - H. Coben

Obraz
Będąc dzieckiem, marzyłam, by w dorosłości mieć własną firmę, być jak najdłużej wolna i niezależna. Czerpać z życia jak najwięcej. Obecnie jestem bez pracy, mam męża i córeczkę, straciłam też ciążę. Jak widać, nic z dziecięcych marzeń się nie spełniło, i dobrze, bo to życie, które obecnie mam jest najlepszą wersją jaką mogłabym mieć. Po tylu moich recenzjach, możesz śmiało powiedzieć, że znasz mnie na tyle dobrze, by móc mnie ocenić. To prawda, ale przyznam się, że sama potrafię oceniać błędnie. Wkrada się wtedy we mnie taka czarna maź i mówi: - czytasz romanse/erotyki? Facet nie daje ci dość przyjemności, co? Musisz stymulować mózg zboczonymi wyobrażeniami autora/ki?! Sama się rusz, do roboty, a nie tylko narzekać.. - czytasz fantastykę? A ty ile masz lat?! Weź się za robotę, a nie w dziecięce marzenia mkniesz i bzdury, które nie mają i nigdy nie będą miały miejsca.. - czytasz młodzieżówkę? No popatrz, popatrz. Ktoś tu na siłę chce się odmłodzić. - czytasz kryminał? O.. i...

Zima w słoiku

Obraz
Śnieg. Białe płaty, pióra, śnieżynki. W tę zimę z Kornelią załapałyśmy się na godzinę jazdy na sankach. Czy jeszcze poznamy zabawę na białym puchu, czy będzie jej znana tylko ze śnieżnych kul? O rany 😅 nie wiem, co mam Wam napisać. I niestety zawsze tak mam, gdy do pokazania mam coś "swojego". Pomysł zrodził się tuż przed świętami, niestety kula jest troszkę uszkodzona i nie dokończona więc pokazuję ją Wam w najlepszym jej stanie. Choineczka, jakby kto nie wiedział 😅, zrobiona w tym samym czasie. Do zrobienia własnej kuli śnieżnej potrzebujesz: - umytego, wysuszonego słoika i wieczka - wody przegotowanej lub wody destylowanej - glicerynę apteczną (dzięki niej brokat/śnieg wolniej opada) - figurki - klej na gorąco - ozdoby typu wstążka, drewniany krążek jako podstawa

Niepokorni. Dziewczyna z ogrodu - A. Sangusz

Obraz
Jakiś czas temu miałam wrażenie, że posiadam dużo energii typowej dla młodzieży. Wiecie.. czasem czuję się na 19 lat, a tym czasem w październiku kończę 25. Mam cudownego męża, przeuroczą córkę.. no i..  Należy szanować swojego partnera tak, jak chcemy, by nas szanowano.   Jak widać te nastoletnie lata już minęły, ale postanowiłam zrobić samej sobie na przekór i sięgnąć po typową młodzieżówkę. Z początku główna bohaterka mnie denerwowała, pokuszę się nawet o stwierdzenie, że byłam tak poirytowana jej dąsaniem i wyolbrzymianiem, że miałam ochotę zamknąć tę historię. Ale przypomniałam sobie jaka ja byłam, gdy miałam 17 lat i wyzwiska odnośnie rudości na głowie.  Kamila próbuje wyrwać się oczekiwaniom matki. Swój azyl ma w ogrodzie wśród kwiatów. Kacper stracił wszystko. Dom, rodziców, siostrę. Zostają sąsiadami. Kacper wikła się w niebezpieczne związki z podejrzanymi ludźmi. Kamila pragnie mu bezgranicznie ufać. Czasem jednak trzeba podjąć trudne decyzje.. Czy...